Czy można dostąpić zbawienia będąc

2009-12-05 11:22:22

CYT\"Potrzebujesz właściwego zakorzenienia we wspólnocie, która będzie prawdziwą częścią wspólnoty całego Kościoła. Najpierw będziesz czerpał z nauki Apostołów, z modlitwy wspólnoty, z różnego rodzaju wsparcia. Z czasem będziesz zdolny i Ty współtworzyć wspólnotę i dawać wiele ze swojego. Proś o pragnienie wzrastania we wspólnocie Kościoła poprzez Twoją podstawową wspólnotę. 1. Trwali oni w nauce Apostołów i we wspólnocie, w łamaniu chleba i w modlitwach. 2. Ci wszyscy, co uwierzyli, przebywali razem i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali majątki i dobra i rozdzielali je każdemu według potrzeby. 3. Codziennie trwali jednomyślnie w świątyni, a łamiąc chleb po domach, przyjmowali posiłek z radością i prostotą serca. Wielbili Boga, a cały lud odnosił się do nich życzliwie. Pan zaś przymnażał im codziennie tych, którzy dostępowali zbawienia. Wszędzie gdzie nie pójdę słyszę wciąż o wspólnocie, braterstwie, komunie, być moze błędnie to interpretuję, ale skoro czuję się indywiduakistą a mam w sobie chęci i energię do pomocy innym, pragnę rozwoju duchowego, czuję łaski Ducha Swiętego to czy nie ma dla takich ludzi innego sposobu wzrostu duchowego niż wspólnoty? czy musze gdzieś przynależeć? czy nie mogę pomagać innym poprzez korespondencję, rozmowy telefoniczne spotkania indywidualne? Czy radowanie się obecnoscią Pana w modlitwie indywidualnej to za mało? czy uczestniczenie w euchartstii, w sakramentach św to za mało? Czy są jakieś inne drogi do Boga?

Tak, indywidualne uczestniczenie w sakramentach w anonimowej wspólnocie, to za mało. Przynależność do Kościoła jest przynależnością do Mistycznego Ciała Chrystusa, gdzie wierni dostrzegają w sobie nawzajem Jezusa i służą jeden drugiemu. Nie ma chrześcijaństwa w pojedynkę. Zwróć jednak uwagę na to, że Kościołem jest każda rodzina złożona z osób wierzących. W rodzinie, w domowym Kościele, masz wiele okazji, by naśladować Chrystusa służąc najbliższym. Rodzina jest wspólnotą umocowaną w sakramencie, o wiele ważniejszą wspólnotą niż grupa modlitewna. Jest też w Kościele wiele osób samotnych, które nie mogą ze względu na chorobę lub starość wyjść ze swojego domu. Bóg nie chce ich pozostawić w samotności i liczy także na Ciebie, że będziesz dla nich wsparciem, tworząc z nimi wspólnotę w Chrystusie. Droga do Boga prowadzi przez drugiego człowieka. Radowanie się obecnością Pana w indywidualnej modlitwie ma nas uzdalniać do odnajdywania Go w drugim człowieku i służenia mu z miłością. Jest wiele osób, które Cię potrzebują. Pozdrawiam

Wojciech Żmudziński SJ

zobacz komentarze [2]