uwagi : pytania / uwagi : komentarze
Na naszym forum mamy
4966 pytania
z udzielonymi odpowiedziami.
Ostatnio komentowane pytania
- Dlaczego niektórzy księża podczas posługi w Kościele są nieprzyjemni, a czasem wręcz obcesowi?
- Mam dziwne i dręczące głosy, co robić?
- Czy odmawianie nowenny pompejańskiej ma sens?
- Obce cywilizacje w biblii
- List o.Wiśniewskiego ws Kościoła
- wstrzemięźliwość poza granicą kraju i ...
- Wróżby andrzejkowe
Najczęściej komentowane pytania
- Dlaczego niektórzy księża podczas posługi w Kościele są nieprzyjemni, a czasem wręcz obcesowi?
- Nierozerwalność małżeństwa?
- Masturbacja
Najdłuższe wątki
Autorzy
Temat trudny - śmierć
2009-11-27 20:44:23
Dlaczego tak mało mówimy o śmierci czy boimy się rozmawiać na ten temat ? proszę o odpowiedź z poważaniem
Prawdę mówiąc nie za bardzo rozumiem kogo dotyczy ten zarzut...
Myślę, że w mówieniu o śmierci powinno się akcentować przede wszystkim to, że będzie to moment spotkanie z Oblubieńcem, z Kimś wyczekiwanym przez całe życie. - w ostatnich dniach roku liturgicznego słyszymy dużo o końcu świata, Jezus podkreśla: A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. (Łk 21,28). Bóg jest Sprawiedliwy, bo usprawiedliwia swoje dzieci. (por Rz 3,26)
Pozdrawiam w Panu
zobacz komentarze [11]
Myślę, że w mówieniu o śmierci powinno się akcentować przede wszystkim to, że będzie to moment spotkanie z Oblubieńcem, z Kimś wyczekiwanym przez całe życie. - w ostatnich dniach roku liturgicznego słyszymy dużo o końcu świata, Jezus podkreśla: A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. (Łk 21,28). Bóg jest Sprawiedliwy, bo usprawiedliwia swoje dzieci. (por Rz 3,26)
Pozdrawiam w Panu
2009-12-02 16:19:57
Chrzescijanie często rozważają o śmierci. Dla nas to chleb powszedni. Ale nie w kontekście jakichś tam umartwień się czy molestowania psychicznego tylko jako o czymś normalnym, oczywistym, RÓWNIEŻ z mYślą o tych co odeszli, oraz z rozwazaniami nad tym co dalej...- ewa -
2009-12-02 16:22:07
PS: Dla nas to życie doczesne to tylko jakiś etap w drodze do STWÓRCY. Śmierć jest jedynie przejściem- oczyszczeniem. Czekamy na nią. Bo wierzymy i ufamy JEZUSOWI i Jego obietnicy- ewa -
2009-12-19 11:50:42
CYT"Śmierć i co dalej? - o sądzie po naszej śmierciKs. Stanisław Mrozek SJ
(Fot. sxc.hu)
Co możemy powiedzieć o tym, co stanie się z nami po śmierci? Niewiele. Wiemy o sądzie, po którym otworzy się droga – z Bogiem albo bez Niego. Czym jest jednak ten sąd, jak się odbędzie, gdzie?
Sąd po śmierci
Nauka Kościoła podaje nam, że po śmierci człowieka dusza ludzka stanie przed Bogiem na tak zwany sąd szczegółowy: „Postanowione ludziom raz umrzeć, a potem sąd” (Hbr 9, 27).
Bóg stworzył nas jako istoty wolne i jako takie nie jesteśmy pchani nieubłaganymi prawami kosmicznymi do celu, wytyczonego nam przez Stwórcę. Mamy dążyć do niego z własnego wolnego wyboru. Osiągnięcie celu naszego ma być uwieńczeniem naszej wolnej determinacji, naszej dobrej woli, naszych osobistych wysiłków. Bo tylko w ten sposób będzie ono mogło mieć charakter zasługi, będzie mogło być chlubą naszą, koroną naszą.
Bóg nie może być obojętnym na użytek, jaki czyni Jego stworzenie z władz sobie danych i z czasu sobie udzielonego. Konsekwentnie nie może On wszystkich ludzi po ukończeniu ich ziemskiej próby jednakowo traktować. Zapłata, jaka ich w wieczności spotka, musi być proporcjonalna do ich zasług. Tak każe rozum i sumienie. Lecz to zadanie zakłada uprzednie rozeznanie ich zasług, czyli sąd.
Sąd nad nami będzie rzetelny i dogłębny, Pisze o tym w Dzienniczku Siostra Faustyna, której Jezus powierzył wiele tajemnic. Oto jej zapis:
„W pewnej chwili zostałam wezwana na Sąd Boży. Stanęłam przed Panem sam na sam. Jezus był takim, jakim jest w męce. Po chwili znikły te rany, a pozostało tylko pięć: w rękach, nogach, i boku. Natychmiast ujrzałam cały stan duszy swojej, tak jak Bóg na nią patrzy. Jasno ujrzałam, że wszystko się Bogu nie podoba. Nie wiedziałam, że nawet z takich cieni drobnych trzeba zdawać rachunek przed Panem. Co to za moment! Kto go opisze? - Stanąć naprzeciw Trzykroć Świętemu...” (Dz. 36). „I mówił mi Pan, jak każde słowo będzie ważone w dzień sądu” (Dz. 274).
Powyższy zapis - świadectwo - potwierdza słowo Boże zawarte w Piśmie Świętym: „Wiedzcie, że w dniu sądu ludzie zdadzą sprawę z każdego niepotrzebnie wypowiedzianego słowa. Bo właśnie na podstawie twoich słów będziesz usprawiedliwiony i na podstawie twoich słów będziesz potępiony" (Mt 12,36-37).
- Ewa -
2010-02-28 23:58:49
SĄD INDYWIDUALNY(SZCZEGÓŁOWY): Każdy z nas będzie oceniany przez istoty duchowe na podstawie projekcji z naszego życia. Usyłszymy nasze grzechy oraz werdykt sądu od sądzących nas, głośno i wyrażnie. Natomiast możemy dobrowolnie zrezygnować z chęci życia wiecznego. Prawdopodobnie w takim przypadku zostaniemy unicestwieni(piekło) jak i w przypadku braku pozytywnych rokowań co do dalszej poprawy.- Adam.S -
2010-03-01 21:04:27
Adamie - to, że wszyscy odpowiemy za nasze czyny za życia na ziemi to nie ulega wątpliwości ale mnie zawsze uczono, że sądzeni będziemy przez Stwórcę a nie jakieś tam wyssane istoty duchowe. Skąd Ty w ogóle wziąłeś takie teorie? Twoje dalsze "rozważania" też są, powiedzmy, niesamowite. Nikt z nas nie wie jak będzie wyglądał Sąd Ostateczny nad każdym z nas. Unicestwić możemy się dobrowolnie tu i teraz, na ziemi. Wszystko zależy od naszych uczynków. Jeśli Bóg uzna, że poprzez nasze życie doczesne zasłużyliśmy na żywot wieczny to otrzymamy tę łaskę. Nie możemy natomiast dobrowolnie zrezygnować z życia wiecznego. Jak to sobie wyobrażasz? Że staniesz przed Bogiem i oznajmisz, że nie chcesz iść do Nieba?Jeszcze jedna bardzo ważna sprawa; papież Jan Paweł II umierając wypowiedział słowa - idę do Domu Ojca. Czy aby nie trąci to troszkę pychą? To, że ktoś piastuje urząd biskupa a nawet papieża nie upoważnia go do wypowiadania takich słów. Każdy powinien mieć świadomość swoich grzechów więc trochę pokory. To my i nasze doczesne dokonania będą podlegać Bożemu Sądowi. Werdykt tego Sądu nie należy do nas.
- Marek -